|
| Products Recommended: | none - View Products |
| Companies Supported: | none - View Companies |
| Stats: |
Photos: 5
Photo Views: 1694
Videos: 0 Video Views: |
@Snusmumriken
Wszystko się zgadza. Nikt nie powiedział ze wymiana ślizgów to oznaka złego sprzętu, to zwykły serwis. Rower o którym piszesz jest do DH. Jeśli chodzi o kąt główki ramy to w downhillu nie ma bata, muszą być małe kąty, dzięki czemu rower się dobrze prowadzi. Po prostu przy takim kącie rower dużo wybacza, przy dużej prędkości jest bardziej sterowny. Rzekłbym kierownica sama się prostuje a byle kamień nie wybije jej z rąk.
Ja wyklepałem ślizgi skacząc z płyt na wysokości 1.5m z płaskiego na płaskie przy prędkości może 10km/h. I tak w kółko dzień za dniem. Miałem luzy i one się jeszcze bardziej powiększyły.
Podsumowując moją teorie, jak szybka jazda to mały kąt główki, jak wolniejsza ale za to dużo skoków to większy kąt. To jest mój kompromis.
ta, mam dhx5.
Ciśnienia powinno być max 125psi. Ile mam to nie wiem, ale raczej mniej bo się ostatnio bawiłem i nieco spuściłem.
Kręcąc Bottom-out w stronę ruchu wskazówek zegara zwiększasz kompresje dobicia.
"turn the knob all the way clockwise for the most bottom-out resistance and counter-clockwise for the least."
Czyli kiedy jest dokręcona będzie mniej dobijać.
@Snusmumriken
"Ale to taka regulacja jak u mnie w '04 - mocowaniem dampera, przy okazji zmieniając wysokość suportu?"
Tak, to właśnie ta regulacja. Dlatego ja często jeżdżę z podwyższonym suportem (czyli kąt gł.ramy bardziej prostopadły do podłoża) raz dlatego, że pedały są wyżej bo czasem haczę, dwa podczas lądowania na tylne koło przedni amortyzator dostaje takiego kąta, że mam obawy żeby nic nie pękło. Przy takim ustawieniu ten kąt jest nieco przyjaźniejszy.
Jestem w trakcie właśnie wymiany ślizgów w 888 2009 RC3. Prawdopodobnie przez takie lądowania na tył, przez duży kąt główki ramy, która nie pozwala pracować przedniemu amortyzatorowi tylko większość obciążenia idzie na golenie, półki i ślizgi, właśnie zostałem zmuszony do ich wymiany.
@adrian22
Co do dobijania, to albo mocniejsza sprężyna (550) albo zmień mocowanie dampera na 8.2". Albo nie masz w damperze odbojnika i nawet jak delikatnie zamkniesz damper to słyszysz stuk. Może także być zbyt słabe ciśnienie w komorze wyrównawczej dampera. W dhx5 właśnie regulując objętość tej komory, czyli ciśnienia, reguluje się kompresje dobicia. A w praktyce to nigdy tego nie robiłem.
rama jest ewidentnie przeznaczona do downhillu, charakterystyka mocno progresywna, czyli na początku bardzo czuła, wybiera wszystkie szczegóły, na końcu nie do dobicia. Przy zmianie skoku na mniejszy, czyli równocześnie utwardzeniu tylnego zawieszenia jest po prostu bajka. Ważę 90kg i oczekuje niedobijającego sprzętu. Niestety, ale podczas typowego skakania, zwijmy to dropeką rama jest zbyt miękka na początku. Co z tego, że nie dobija jak przy dropie 2-3m pierwsze 15cm bez oporu się ugina, dopiero reszta poważnie zatrzymuje ridera - jak by nie patrzeć ideał dla DH.
Czepiając się to jest trochę za krótka. Podczas dużych skoków boje się ze wylecę przez kierownicę, bo ręce mam prawie prostopadłe do podłoża. Dlatego muszę się mocno do tyłu wypinać. Co za tym idzie średnia praca nóg a bardziej kręgosłupa.
Poza tym jak na razie nie jestem w stanie jej zrobić krzywdy. Mocarna, ciężka, solidna konstrukcja. Mam około roku i jestem z niej cały czas zadowolony. Nic nie skrzypi, telepie itd. Dobry sprzęt.
Gdzie to jest dokładnie? wpadłbym...
title of music? next video where I must ask this stupid question. About Us
ContactsAdvertise
AdvertisingCool Features
Pinkbike DailyRSS
Pinkbike RSS Feed
Delete
2 seconds ago